Wywiady

„Życiodajna kropla wody”

Wywiad z Katarzyną Gromadzką

Kobiety doskonale wiedzą jak bardzo ważne są rozmowy z innymi, wygadanie się lub po prostu „bycie”. Szukając pomocy, zadając pytania, bywa, że same sobie na nie odpowiadają. To często coach jest tą osobą, do której zwracamy się wtedy, gdy zbaczamy z obranego toru i zagubione tracimy równowagę. O pracę z kobietami, szczególnie w tej nowej rzeczywistości, zapytałam dyplomowanego coacha Katarzynę Gromadzką, absolwentkę kierunku Coaching i mentoring na Uniwersytecie Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Katowicach.

edf

M.W Kasiu, sytuacja, która wszystkich nas teraz spotyka jest faktem i musimy się z tym pogodzić, czy chcemy, czy nie. Natomiast wydaje mi się, że warto wyciągnąć z niej wnioski. Jakie Ty, jako kobieta, ale też coach wyciągasz? 

K.G. Tego, co teraz nas wszystkich dotyka, nie można lekceważyć. Z jednej strony nie sposób nie dostrzegać wagi problemu, a z drugiej koncentracja na zapewnieniu sobie zdrowego stanu psychicznego jest kluczowa. W całej tej sytuacji nie ma we mnie zgody na „muszę się z tym pogodzić”. Mówię nie: pogodzeniu się z losem, apatii, bierności i bezsilności. Na każdym trudnym, nieraz mocnym zakręcie życia, raz wolniej, a innym razem szybciej, zapraszam akceptację. Taka postawa, pozytywne nastawienie jest mi bliższe. W moim odczuciu, akceptacja nie jest jednoznaczna z pogodzeniem się z rzeczywistością. I tak jest właśnie teraz. Okoliczności są jakie są i to jest fakt. Nie mamy wpływu na wiele. Co zatem mogę zrobić w tej sytuacji? Na co mam wpływ? Za co jestem wdzięczna? – to pytania, które warto sobie zadawać zawsze. Różnorodność pozytywnych aspektów może zachwycać i inspirować. Akceptacja szuka rozwiązań.

M.W. Mówisz o wdzięczności. Czy to nie jest tak, że ta wdzięczność za to, co posiadamy, co do tej pory osiągnęłyśmy daje nam teraz siłę i jednocześnie świadectwo, że praca nad sobą zapewnia efekty długoterminowe? Czy Twoim zdaniem tę „koronawojnę” wszyscy wygrają? 

K.G. Tak, wdzięczność to uczucie, które może teraz dla niektórych być jak życiodajna kropla wody, jak deficytowy, skrywany za maseczką oddech. Wdzięczność to towar luksusowy, na który każdy z nas może sobie teraz pozwolić. Warto ją praktykować i uczynić z niej wspierający nas nawyk. Nie da się ukryć, że w tej „wojnie” kryzys uderzy z pewnością w każdego z nas. Mamy do czynienia z katastrofą na skalę wojny. Wiele na ten temat spekulacji, a one rodzą się jak grzyby po deszczu. Ale jak każda wojna – tak i ta generuje gigantyczne koszty. „W ucieczce ginie zawsze więcej wojowników niż w walce” (Selma Lagerlaf). Co możemy więc zrobić?

Do tej pory uwięzieni byliśmy niemalże dosłownie, niektórzy niestety nadal są. W metaforycznym ujęciu jest każdy z nas, bo nic lub niewiele jest takie jak dotąd. Pozostaje nam spędzać czas najlepiej jak potrafimy. Warto koncentrować się na tym, co nas wzmacnia. Nasze myśli przekładają się na słowa, te z kolei na działania. Patrzenie więc przez pryzmat korzyści pomaga o wiele bardziej. Dla wielu jednak osób nie jest to łatwe. Wielu będzie być może potrzebować pomocy specjalisty. Tym, którym jednak taka postawa życiowa jest bliższa, pomoże przynajmniej częściowo wygrać i odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

zdjecie kasi

M.W. Oprócz problemów związanych z epidemią cały czas istnieją pozostałe problemy, one nie wymarły. Z jakimi zatem problemami zwracają się do Ciebie kobiety? Co je trapi i co wymaga rozwiązania?

K.G. Zanim odpowiem na te pytania chciałabym, aby mocno wybrzmiało, jakie problemy nie wymagają rozwiązania z moją pomocą. Coach nie jest antidotum na wszystko. I chociaż coraz więcej osób szuka rozwiązań licznych swoich problemów podczas sesji z coachem – nie jest on dla wszystkich. Problemy, np. natury psychologicznej, wymagają wsparcia odpowiednio przygotowanych do takiej pracy specjalistów i dogłębnemu się im przyjrzeniu. Taka forma pracy nie będzie też użyteczna dla kogoś, kto chce gotowych rozwiązań, złotych rad jak żyć, co zrobić, a czego absolutnie nie. Staram się, zanim rozpoczynam jakąkolwiek współpracę z klientką, aby miała świadomość, czym profesjonalny coaching jest, a czym zdecydowanie nie. To bardzo ważne, bowiem ktoś na dany moment może potrzebować wsparcia zupełnie kogoś innego, np. konsultanta, doradcy bądź trenera. Kobiety zwracają się do mnie o pomoc z różnymi problemami. Pytasz mnie o to, jaki problem wymaga rozwiązania z moją pomocą. Może kogoś zdziwi moja odpowiedź, ale tak naprawdę żaden problem tego nie wymaga. Pomaga rozwiązać jak najbardziej, ale nie wymaga. 

M.W. Czym zatem jest coaching? 

K.G. Coaching to nie diagnoza problemu i leczenie. Odpowiedzi na nurtujące nas pytania każdy z nas ma w sobie. Z pomocą coacha możesz szybciej, skuteczniej. Klient ponosi odpowiedzialność za efekt, za podejmowane decyzje, rezultaty, coach za przebieg zgodny z etyką zawodu. Zadaje on takie pytania, których sobie nie zadasz, albo zadajesz od długiego czasu, ale odpowiedzi brak. Bądź też udzielasz ich, nawet sporo i nie zauważasz blokujących Ciebie np. przekonań. Coach słucha po prostu inaczej, na innym poziomie. Ponadto zna sposoby, by otworzyć dostęp to Twojej kreatywności. Pomoże rozpędzić, ale i zatrzymać. Zgłaszają się do mnie kobiety, które czują potrzebę i sens samorozwoju. Jedne idą przez życie spełnione, realizują się w każdej sferze, chcą więcej i coaching traktują jako narzędzie do osiągania swoich celów szybciej. Po co tracić czas, jak można skorzystać ze sprawdzonej metody, od lat skutecznie wykorzystywanej w biznesie. Inne szukają balansu między życiem zawodowym i prywatnym. A jeszcze inne – żyją w poczuciu, że coś umyka przez palce, chciałyby inaczej. Łączy je jedno – każda z nich pragnie zmiany. To klientka decyduje, o czym ważnym dla siebie chciałaby porozmawiać. 

ja z kubkiem

M.W. Rozumiem, że ile kobiet tyle problemów i tematyka tych spotkań jest różnorodna?

K.G. Dokładnie tak. Równowaga między pracą a domem, poprawa komunikacji w pracy bądź z bliskimi, zarządzanie domowym budżetem, konieczność podjęcia ważnej życiowej decyzji, asertywność, lepsze zarządzanie własnym czasem, realizacja twórczego potencjału, brak poczucia pewności siebie, wsparcie w realizacji własnych celów, znalezienie poczucia sensu w życiu, radzenie sobie ze stresem – to tylko niektóre z poruszanych podczas sesji tematów. Sesja przypomina rozmowę z przyjacielem, chociaż nią nie jest. To relacja oparta na partnerstwie, w której coach całą uwagę skupia wyłącznie na Tobie i Twoim celu. Coach wspiera. Podczas spotkań zaczynasz patrzeć na swoje problemy jak na wyzwania, samodzielnie realizować własne cele i świadomie żyć w oparciu o swoje kluczowe wartości. A co najważniejsze zaczynasz je realizować, a nie deklarować. I praca z coachem, który korzysta z wiedzy psychologicznej, z całego wachlarza różnorodnych narzędzi, daje taką możliwość. Coach odpowiedzialny jest za proces, a za to, co wdroży lub nie odpowiedzialny jest klient. 

M.W. Oczywistym jest, że to Ty jesteś dla swoich rozmówców, a co Tobie dają takie spotkania ? 

K.G. Każda rozmowa jest wyjątkowa, za każdym razem inna. Niezwykle mnie ubogaca i rozwija – jako człowieka. Jestem przepełniona wdzięcznością, że ja – kobieta po czterdziestce – spełniona w pracy z młodzieżą pewnego dnia poszłam za głosem serca i podjęłam decyzję o kolejnych studiach. Trochę zajęło, aby uznać i przyjąć do serca swój talent – niezachwiana wiara w ogromny potencjał drzemiący w każdym człowieku.

W GABINECIE

M.W. Jako specjalizację w pracy wybrałaś asertywność. Skąd właśnie taka i czym dla Ciebie jest? 

K.G. Z moich dotychczasowych obserwacji, życia zawodowego i prywatnego, tematyki rozmów podczas sesji wynika, że jest to wręcz kulturowe wyzwanie. Samo słowo „asertywność” dla niektórych to po prostu umiejętność mówienia „nie”. Nic bardziej mylnego. To umiejętne mówienie „nie”, ale i „tak”. A i tak to zaledwie fragment tej definicji. Postawa asertywna, między uległością a agresją, jest złotym środkiem. Mam też świadomość możliwych konsekwencji wynikających z braku postawy asertywnej i stąd też decyzja wyboru takiej specjalizacji. To kompetencja niezbędna w każdym obszarze naszego życia w i każdej roli – szefa, pracownika, partnera, rodzica, a nawet przyjaciela. Pozwala między innymi zbudować dobrą relację, ale i zakończyć ją z szacunkiem. To działania naszej asertywnej bądź nieasertywnej postawy w dużej mierze mają wpływ na stopień realizacji celów, naszych – nie cudzych. Bez asertywnej postawy nie ma rozwoju. To także bezinteresowna akceptacja drugiego człowieka, bezwarunkowa akceptacja samej siebie. Co więcej, to właśnie postawa asertywna buduje nasz autorytet w oczach drugiej osoby.

M.W. Czy tej asertywności można się nauczyć dzięki podczas sesji?

K.G. Wiedzę o samych technikach można zdobyć z różnych źródeł, ważniejsze jest jednak to, co z nią robisz lub czego nie robisz, pomimo jej posiadania. Brak asertywności bowiem to niejednokrotnie tylko wierzchołek góry lodowej, problem tkwi głębiej. 

M.W. W jaki sposób można się z Tobą umówić na spotkanie?

K.G. Zapraszam do kontaktu poprzez stronę na facebooku „Katarzyna Gromadzka – Coach Kobiety Asertywnej”. Można tam znaleźć wszystkie dane kontaktowe. Jeśli chcesz wybrać mnie na coacha w swojej podróży, serdecznie zapraszam. Możesz też do mnie po prostu zadzwonić lub napisać. Nr tel. 729805852

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *