Posty

Najtańszy kwiat poproszę

We wszystkich wazonach świeża woda, każda łodyżka pod skosem ucięta, jest rafia, sekator i wszystkie inne magiczne cudeńka niezbędne do stworzenia arcydzieła. Ileż zapału, ileż weny we mnie na stworzenie cudu jakim będzie piękny, wiosenny bukiet kwiatów. Wtem staje przede mną strasznie nadmuchany mężczyzna w kraciastej kurtce i zachrypniętym głosem warczy Najtańszy kwiat poproszę, Jeden?dopytuję,A ile?! Na więcej nie zasłużyła. Czar prysł, ręce opadły, nieeeee!! Krzyczy mój głos wewnętrzny, dlaczego?? Dlaczego to właśnie on dzisiaj stanął przede mną i zmiótł z powierzchni moich myśli nadzieję na ten cud, który jeszcze dwie minuty temu miałam stworzyć?

95567715_228994671850944_3766444615012450304_n

Otrzep się Monia, otrzep, myślę sobie, zaraz przyjdzie inny pan i zamówi inny… no coś innego zamówi. Oczywiście, że przyszedł i oczywiście, że zamówił. Nawet kilku takich miłośników sztuki florystycznej zjawiło się tego dnia. I mogłam zakończyć pracę w nieco lepszym , bardziej spełnionym nastroju. Wywód mój zmierza jednak do tego początku dnia, moje panie. Kiedy tak nastawiamy się na coś i to coś nie wychodzi, to nic tylko usiąść i płakać. Ręce załamać i krzyknąć nie, nie mam już siły na to wszystko, bo wszystko jest do kitu. Tyle ile razy takie myśli przychodzą do głowy, tyle samo je odganiam bo, jak to mówią po burzy przychodzi słońce, a po nocy dzień, czy jakoś tak. Owo słońce przyjdzie jeśli tylko pozwolisz mu zaświecić. Ludzie, z którymi obcujemy na co dzień, sytuacje, które nas dotyczą, w których bierzemy udział. To wszystko w dużej mierze zależy od nas. Zdaję sobie sprawę z tego, że każdą  z nas, kobiet, życie poraniło. Jedne dostały w tyłek jako małe dziewczynki, ich dzieciństwo to pasmo szarości, przerywane smutkiem i łzami. Inne zostały zranione w miłości, ufając nieodpowiednim partnerom, jeszcze inne dostały w kość od swoich bliskich przyjaciół, znajomych, współpracowników, poniżane w pracy czy boleśnie dotknięte przez chorobę. Zdaję sobie również sprawę z tego jak wiele możemy, tu i teraz. Jak bardzo wielką mamy władzę i moc nad swoimi wyborami, decyzjami i myślami.

95510498_2645660085652481_4580453875244335104_n

Kobiety uwielbiają się przeglądać w lustrze innych, a właściwie w ich myślach i oczekiwaniach. Idzie za tym budowanie poczucia własnej wartości, które zazwyczaj wypada bardzo, bardzo  blado. Bo spełnić oczekiwania innych ludzi to jest najbardziej niszcząca czynność jaką możemy zrobić. Ta wartość, o której tak ciągle głoszę na łamach tego bloga to rzecz najistotniejsza właśnie po to, aby nikt nie powiedział do pani w kwiaciarni „na więcej nie zasłużyła”. Oczywiście, że to moja wrodzona ironia, ale coś jest w tym, że panowie oceniają nas pod różnymi względami . Swoją drogą oceniane jesteśmy ciągle, każdego dnia, na każdym kroku. Gdyby tak zagłębić się w taki zwykły dzień powszedni to ocen byśmy otrzymały sporo. Jak się ubieramy, uśmiechamy, żartujemy, co mówimy, w jakim nastroju wchodzimy do pracy, w jakim wychodzimy, czy dobrze prowadzimy samochód i czy potrafimy dźwigać dwie czy trzy reklamówki pełne zakupów. Powodów do oceny full. Tylko po co się nad tym zastanawiać prawda? Niestety, to ocenianie właśnie wpędza nas w taki worek pełen frustracji, kiepskiego nastroju, kompleksów i czarnej dupy. No niech mi ktoś powie jakim prawem człowiek ocenia drugiego człowieka? No jakim? Nic nikomu do tego jak kobieta się ubiera, z kim zadaje i co ma w głowie. Najważniejsza jest ocena jej samej przed sobą samą. I to ona jedyna ma prawo ocenić czy zasługuje na jeden najtańszy kwiat czy na ogromny bukiet pt. „cena nie gra roli” 😊Żeby w sobie to zmienić musimy się pokochać, odnaleźć samą siebie w samej sobie. Trzeba, abyśmy poznały swoje talenty, swoje moce, swoje mocne strony, czyli wszystko to, co buduje naszą wartość w naszych oczach. Określenie swoich wartości pozwala kobiecie obrać drogę, którą kroczy. Jest kierunkiem w jakim zmierza i celem każdego dnia. Bez tego dzień podobny jest do poprzedniego, a życie wydaje się być bezcelowym. I to właśnie wtedy pozwalamy sobie na ocenianie nas, na krytykowanie, na ranienie, na znęcanie, na ….Bóg wie co jeszcze. Bo nie ma w nas wartości własnej, bo czujemy się „nic nie warte”. O nie!! Nie ma na to mojej zgody! Jest tyle narzędzi dookoła, tyle filmów, kursów, książek, wywiadów, wyzwań, tyle pomocy zewsząd, że żadna z nas nie może sobie pozwolić na to, aby powiedzieć „nie wiem jak to zrobić”. Nawet na tym blogu podpowiadam kilka swoich metod na balans w pracy ze swoimi wartościami w roli głównej. Znajdziesz je w zakładce „Wyzwania”. To one pomagają docenić siebie, pokochać siebie i dostrzec jak wiele jesteśmy warte. Wiem doskonale, z własnego doświadczenia, że nic nie jest nam dane raz na zawsze. A już na pewno dobre myśli przez nas wypracowane, one jeszcze bardziej muszą podlegać nieustannym odnowieniom w głowie. Dlatego ciągle i ciągle trzeba trenować swoją głowę, ciągle i ciągle pracować nad swoimi przekonaniami, celami i konsekwencją. Tylko w ten sposób nikt nie będzie nam musiał w ogóle żadnych kwiatów kupować😊 kupimy je sobie same , nawet jednego bo właśnie tego akurat w tym momencie chcemy. 

 „Może się zdarzyćże urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, 

żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć

(Coco Chanel)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *