• Fusami treściowane wakacje cz.3

    W trzeciej części podcastu „Fusami treściowane wakacje” zapraszamy Cię na kawę… w naturze. Wspólnie z Małgosią i Basią pokażemy Ci jak my wspominamy nasze kawki w plenerze, na tarasie, na plaży… Pewnie każda kawa smakuje wspaniale, kiedy jest pita w dobrym towarzystwie albo w cudownych okolicznościach. Czasem tym towarzystwem możesz być Ty sama, a okolicznościami Twój malutki balkonik. Zrób sobie kawę i daj się zaprosić na odrobinę wakacji z kawą i dobrym humorem w tle.

    Czytają :

    1. Małgorzata Siemianowska  fabrykatresci.pl
    2. Monika Wojdyło kobietawartamilion.pl
    3. Barbara Grzymkowska Blok florysztuka.pl

    120002094_358245505355704_4431500960765122962_n
  • „EGO-LOJALNOŚĆ”

    "Jeden lojalny przyjaciel jest wart dziesięciu tysięcy krewnych"
    (Eurypides)

    Lojalność… temat, który pojawił się w ostatnim czasie w trakcie instagramowych dyskusji, obecny był przez kilka dni, ku mojej ogromnej radości. Trudny bardzo temat. W pierwszej chwili skojarzenia były dla mnie oczywiste. Bo lojalność to przecież taka dobra cecha, szlachetna i wartościowa, no i w ogóle…wypada być lojalnym. Tymczasem to wszystko zależy od poziomu, z którego ową lojalność obserwujemy, od sytuacji w jakiej się znajdujemy, czasu itd. itd. Bycie lojalnym w stosunku do kogoś to, moim zdaniem, po prostu bycie w porządku. Jeśli np. zachowujemy się w określony sposób wobec swojej koleżanki, to tak samo wypadałoby się zachowywać, kiedy grono koleżanek i kolegów  jest większe. Jeśli ta koleżanka jest obrażana czy obgadywana to wypadałoby ją bronić lub opuścić towarzystwo. To jest dla mnie lojalność.

    119793256_623800254991265_7715039939853374496_n

    Wiele jest takich przykładów, jednak  odważę się na stwierdzenie, że lojalność to cecha, która wymiera. I na próżno czekać na jej zmartwychwstanie. Świat się zrobił taki trochę „ego”, my też jesteśmy „ego”. I nie ma się czemu dziwić, gdyż wszędzie dookoła słyszymy, że trzeba być w porządku dla samego siebie, że trzeba skupić się na sobie i na swoim tyłku, skoncentrować na swoich potrzebach i celach. Przyznam się Wam szczerze, że ja na swój tyłek spadłam, przez lojalność właśnie, kilka, jak nie kilkanaście razy. Tak, nie mylę się. Kiedy byłam lojalna wobec szefa i nie odchodziłam do innej firmy, mimo lepszych warunków, po kilku miesiącach nie byłam wcale – lojalnie- potraktowana w obliczu redukcji etatów. Kiedy wstawiłam się – lojalnie- za koleżanką w pracy, a po jakimś czasie ta sama koleżanka, wykosiła mnie z mojego stanowiska to też nie odczułam lojalności z jej strony. To był bolesny upadek. Oj! Każda z Was ma na swoim koncie dużo takich „kontynuacji” swojej lojalności. Czy zatem warto być lojalną kobietą? Ja Wam na to pytanie nie odpowiem, ale na osiem zapytanych kobiet …osiem odpowiedziało NIE.

    119732595_2367761856852080_9058849154162332613_n

    Moim zdaniem jasnej i jednoznacznej odpowiedzi nie ma. Bo czy żyjemy w świecie, w którym lojalność jest jedną z podstawowych cech? Czy władza jest lojalna wobec obywateli? Czy obywatele są lojalni wobec samych siebie? Czy dzieci są lojalne w stosunku do rodziców a rodzice w stosunku do nauczycieli? Delikatnie stwierdzę, że chyba nie do końca, biorąc pod uwagę przekręty wśród elit rządzących, obrzucanie się błotem wśród ludzi każdego dnia, pedofilię w kościele czy przemoc domową. Wszystko to przekreśla lojalność grubą krechą. W świecie bez rycerzy, bohaterów i narodowych siłaczek na prawdę trudno takiej lojalności od kogoś wymagać. Piszę to z pełną odpowiedzialnością, tuż po rozmowie z kobietami, które doświadczyły efektów swojej lojalności, negatywnych efektów.  Pomagamy, współczujemy, oddajemy serce a potem…dostajemy w dupę. To daje tzw. nauczkę i kolejny raz poważnie zastanawiamy się czy pomóc, czy być lojalną.  Tak, jak pisałam na początku… trudny temat. Och, ja oczywiście chciałabym, aby lojalność gościła w sercach naszych i dzieci naszych, wnuków naszych, ale…..czy to jest w ogóle możliwe? Z całą pewnością mogę natomiast stwierdzić, że lojalną trzeba być, przede wszystkim, wobec samej siebie. Trzeba być odpowiedzialną za swoje słowa, czyny i żyć  w zgodzie ze swoimi wartościami. Prawdopodobnie każda z Was czuje gdzieś głęboko w sercu kiedy nadchodzi ten moment, że robimy coś…nieetycznego, coś co jest przekrętem, świństwem, takim nie do końca „dobrym uczynkiem”. I tylko my same możemy podjąć decyzję czy brnąć w to czy też wycofać się na starcie. Jeżeli bycie lojalnym wobec kogoś innego wzbudza u Was takie same kontrowersje jak u mnie, to może warto skoncentrować się na swojej lojalności – wobec samej siebie, na takiej „ego lojalności”…ona jest jak najbardziej na miejscu.

  • Fusami treściowane wakacje cz.1

    Witajcie kobiety w świecie kawy i wakacyjnych pogaduszek kobiecych. Pewnego dnia Małgosia zaproponowała wspólny projekt pisania felietonów dotyczących kawy, właściwie, na początku miała być to akcja jednorazowa, ale wyszło jak wyszło. Wszystkie trzy, tzn. Małgosia, Basia i ja cenimy sobie pisanie, czytanie, rozmowy i wszystko to razem okrasiłyśmy kawą, która jest esencją kobiecych spotkań. W epoce epidemii te spotkania były zazwyczaj on line bo innej możliwości nie było. Ciekawe teksty zaskoczyły nas same. Czytelniczki naszych blogów, obserwatorki na mediach społecznościowych miały okazję poczytać sobie przez dwa miesiące wakacji to, co miałyśmy do powiedzenia na zadany temat. Wiem, że dużo kobiet lubi sobie słuchawki zarzucić na uszy i słucha ebooków i podcastów. Dlatego, wychodząc naprzeciw takim potrzebom nagrałyśmy podcasty, wykorzystując nasze wakacyjne teksty. Mam nadzieję, że będziecie co tydzień ich odsłuchiwać, bo fajnie jest sobie czasem zrobić kawę i posłuchać o tym co nasze, kobiece, bliskie sercu.

    119030495_3384243184965743_1391668063616166917_n

     

     Dziś nasze spojrzenie na ta pierwszą, niezapomniana kawę. Swoje felietony czytać będą :

    Małgorzata Siemianowska

    Kobieta treściująca, która żadnej wizji się nie boi

    z wykształcenia dziennikarka

    z zamiłowania przez dekadę dokumentowała życie ruchu kurkowych bractw strzeleckich, pełniąc funkcję sekretarza oraz prowadząc strony internetowe, kroniki i dokumentację

    z miłości do niezależności właścicielka „Fabryki Treści”, gdzie pomaga znaleźć i zrealizować pomysły na treść

    tworzy artykuły, teksty na blogi, strony internetowe, do social mediów, opisy produktów i inne

    pisze dla ludzi poszukujących pięknej i emocjonującej treści, prowadząc bloga

    Małgorzata Siemianowska

     

    pisze wiersze i opowiadania

    jej plan na życie to zostać pisarką i zamieszkać nad morzem

    poprzez pisanie chce wspierać kobiety w rozwoju

    publikuje artykuły gościnne

    Małgorzata to Wizjonerka Entuzjastka, która:

    wierzy, że każdy spotkany człowiek i każde zdarzenie w życiu pojawia się w konkretnym celu

    uwielbia dobre książki, spacery z psem, być w nieustannym rozwoju i strzelać z pistoletu

    Jej teksty znajdziecie na www.malgorzatasiemianowska.pl

     

     

    zdjecie1 kawa

    Barbara Grzymkowska – Blok

    szalona, wesoła i energiczna mama czwórki

    z wykształcenia polonistka, która Świat ubiera w słowa

    z zawodu florystka, która upiększa każdą życiową przestrzeń

    po wielu zawirowaniach postanowiła wspierać Kobiety mentalnie w ich drodze do Pięknego życia – pomaga im rozkwitać po kryzysie, prowadząc warsztaty

    autorka książki o Kobietach i dla Kobiet „Osobista wojna”

    obecnie pracuje nad drugą książką „Malowane życie”

    jest pasjonatką Pięknego Życia

    mieszka we Wrocławiu

    Basię znajdziecie:

    www: https://florysztuka.blogspot.com

    fb:

    https://www.facebook.com/Florysztuka

    zdjecie2 kawa

    Monika Wojdyło

    autorka bloga rozwojowego dla kobiet „Kobieta warta milion” oraz grupy na fb o tej samej nazwie

    wspiera Kobiety w zmianie ich życia na lepsze, motywuje i inspiruje

    prowadzi warsztaty twórcze dla kobiet, w trakcie których łączy pasję do florystyki z motywowaniem do działania

    jej artykuły kwitną autentycznością i emocjami

    florystka, która wkłada całe serce w swoją pracę

    laureatka III miejsca w konkursie Mistrzowie Handlu w dziedzinie Florystyki w woj. kujawsko-pomorskim

    pasjonatka rozwoju osobistego oraz aktywizacji wśród kobiet

    fascynują ją kobiety, które swoją postawą, rozwojem i pasją pokazują, że życie może być piękne i kolorowe na wiele sposobów

    każdego dnia odkrywa radość życia, które celebruje podczas spotkań z przyjaciółmi, podróży i rozmów.

    prywatnie mama dwóch nastolatek, pozytywnie wspierająca ich pasje

    mieszka w Toruniu

    Monikę znajdziesz:

    www: https://kobietawartamilion.pl

    fb:

    https://www.facebook.com/kobietawartamilion/

    grupa:

    https://www.facebook.com/groups/2193147007428725/

    117718325_762697521162655_274343577736460390_n

    Zapraszamy do pierwszego podcastu z cyklu „Fusami treściowane wakacje”

    118942669_315718532869524_3058333736017892803_n
  • Złota rada, czyli sen dobry na wszystko

    Jeśli masz poczucie, że Twoje życie przepływa ci przez palce jak woda, nad którą nie jesteś w stanie zapanować to pocieszę Cię, nie jesteś sama. Tak, wiem, marne to pocieszenie. Uświadomić Cię jednak może, że to nie jest nic nadzwyczajnego, ale też, że można taką sytuację zmienić. No, chyba że sama się na to godzisz. I tu już muszę Cię zmartwić, bo życie nie przepływa Ci przez palce bez Twojej zgody. Wręcz przeciwnie. Dajesz na to swoje przyzwolenie. Często przyciągając złe myśli, często nie robiąc nic, a nawet odsuwając od siebie jakieś okazje, szanse na życie aktywne, pełne działania i radości. Wiem, brutalna to prawda. Też tak kiedyś miałam. Pozwalałam swojemu wewnętrznemu trollowi na to, aby panoszył się w moim życiu i tak robił. Życie z dnia na dzień bez planów, marzeń, wyzwań dawało mi poczucie tzw. bezpieczeństwa. Okazało się później, że to ułuda, w którą sama siebie wkopałam.

    DSCN8330 (2)

    Nam się tylko tak wydaje, że coś robimy, działamy, że przecież każdego dnia wykonujemy jakieś czynności. No właśnie, jakieś. Jeśli przyjrzymy się swojemu życia z bliska i rozłożymy każdy dzień, niczym pod mikroskopem, na czynniki pierwsze, zobaczymy co tak naprawdę robimy. Czym zajmujemy się przez większość dnia, czy to, co robimy sprawia nam radość, czy jest wartościowe i czy my tak naprawdę tego właśnie chcemy. Wiem, że wiele kobiet, które zaglądają na mojego bloga to bardzo wartościowe osoby, często doświadczone życiem, przeżyciami, szukające motywacji i inspiracji. Szukanie to już jest taki mały kroczek do trzymania swojego życia w ryzach. Tego jestem zwolenniczką. Nie widzę nic złego w życiu na własnych zasadach, nawet jeśli nie ma ono zasad, nawet jeśli przepływa przez te palce, o których wspomniałam. Jednak ja …ja tak nie chcę. Nie chcę żyć w apatii, poddana losowi i temu co mi przyniesie każdy kolejny dzień. Dlatego motto „moje życie w moich rękach” w tym kontekście biorę właściwie bardzo dosłownie. Staram się żyć w jakiejś ramie, staram się czuć, że mam na nie wpływ. Staram. Bo to ciągle dążenie do takiej sytuacji, dlatego jest w moim życiu jeszcze dużo miejsca na nową wiedzę, na nowe umiejętności. Zdaję sobie sprawę z tego, że daleko przede mną ideał. Dążenie do niego to długa ścieżka, która sprawia, że moje życie staje piękniejsze, bardziej cenne. Dzieje się tak za sprawą „małych rzeczy”, „drobnych zmian”, które wprowadzam w życie. Po kolei, po trochu, dozując je sobie sama. Nie dla kogoś, ale dla samej siebie. Nie, żeby zrobić komuś dobrze, ale żeby zrobić dobrze sobie. Bo to ja jestem źródłem radości dla innych. Jakie to oczywiste. A jak często o tym zapominamy. Zapominamy, że to my sami mamy największy wpływ na nasze życie, na nasze samopoczucie, na to co robimy, myślimy. Bo jesteśmy DOROSŁE, bo jesteśmy ODPOWIEDZIALNE. Wystarczą te dwa słowa, żeby zrozumieć jak ważne jest podjęcie decyzji o tym, czy marnować swoje życie czy nie.

    118762442_1432006030327728_6260873833023744709_n

    Jest wiele różnych metod na to, aby żyć w zgodzie ze sobą, z szacunkiem do siebie. Można je wszystkie dostosować do swojej osobowości, charakteru, do upodobań. Moim zdaniem najważniejszy jest jednak SEN. Takie krótkie, proste słowo. Niedoceniany, traktowany po macoszemu, a może tak bardziej zwyczajnie, bez entuzjazmu. Tymczasem jakość snu, jego higiena i regularność owocuje kolejnego i kolejnego dnia. Sprawia, że życie ma jakiś rytm, ma swój podział czasowy. Sen stoi u podstaw naszego samopoczucia. Od niego zaczyna się dzień i nim się kończy. Jak więc nie zacząć od podstaw?  Nie wiem jak Wy, ale ja, kiedy jestem niewyspana to chodzę rozdrażniona, poirytowana i mało produktywna. Wkurzam się wtedy na siebie, że poszłam spać zbyt późno a skutkiem tego jest właściwie cały dzień do kitu. Wiem, że niedobór snu skutkuje u innych poczuciem głodu, stresem, podwyższonym ciśnieniem krwi. Również brak koncentracji, wdrażania nowych pomysłów albo brak kreatywności może być  skutkiem małej ilości snu, bądź snu złej jakości. Bagatelizujemy to. A tymczasem nasz organizm rządzi się swoimi prawami, czemu zatem odbieramy mu te prawa? Czemu działamy wbrew sobie? Kiedy ja ustaliłam swoje godziny spania oraz ich ilość, zauważyłam jak bardzo mój organizm tego potrzebował. Obserwowałam siebie, kiedy muszę się budzić bo trzeba iść do pracy? Ile godzin spania potrzebuję, żeby normalnie funkcjonować , a co za tym idzie, o której muszę się położyć, żeby zasnąć. Wprowadziłam wyciszanie się przed snem oraz regularne stosowanie swoich planów w praktyce. Bo plany można mieć dalekosiężne, ale praktyka zazwyczaj gości u nas kilka dni. Błąd okrutny.

    Zdjęcie0452

    Ty wiesz sama najlepiej, ile snu potrzebujesz, wiesz o której musisz wstać rano, żeby wykonać swoje zadania, obowiązki. I Ty sama najlepiej wiesz, kiedy powinnaś się położyć. Czy dobrze znosisz spanie w ciemnościach, czy przy nocnej lampce, czy bardziej może przy migającym ekranie telewizora. To wszystko zależy od Ciebie. Wiedz jednak, że jest to szalenie ważne. Z takich małych kamyczków zbudowany jest sukces człowieka. Często szukamy, pytamy, liczymy na złote rady a to jest właśnie jedna z takich rad. Mała, maleńka, a jaka ważna. Żeby odnieść jakikolwiek sukces trzeba mieć kontrolę nad swoim życiem. Człowiek, który nie potrafi poddać się dyscyplinie spania, nie będzie w stanie kontrolować wielu innych rzeczy. Dzięki kontroli nad swoim życiem, dzięki regulowaniu swojego dnia masz sprawczość, masz władzę. Znasz siebie samą i wiesz, czego potrzebujesz, wiesz, że masz podstawy do działania. To działanie daje ci zadowolenie z siebie, aktywność i moc a co za tym idzie SZCZĘŚCIE. Czego chcieć więcej? 😊