Posty

ZRÓB TO!!!!!!!!!!!

Co jest z tymi kobietami? Z jednej strony czytam, że co trzecia polka jest prezeską lub prowadzi firmę z drugiej strony co druga kompletnie nie potrafi zorganizować sobie czasu. Marzy, planuje, ma jakieś wizje ale nie robi nic. Odkładanie na potem wszelkiego rodzaju problemów jest nagminne wśród kobiet. Nie wiem czy to w związku ze strachem, czy w nadziei, że ktoś inny się tym zajmie. Mamy tendencję do robienia kilku rzeczy naraz ale te rzeczy są często najmniej ważne dla nas samych. My, kobiety  wchodząc do łazienki umyć włosy po drodze umyjemy brodzik, umywalkę, wypolerujemy lustro i zgarniemy puste opakowania po szamponach a przy wyjściu dojdzie do nas fakt, że włosy są nie umyte. Tak jest z każdym poważnym problemem, z każdą sprawą tzw. ważną ale jednocześnie trudną. Odkładamy ją na potem zajmując się pierdołami. Wiemy, że trzeba zmienić pracę bo w tej ani rozwoju ani pieniędzy, ale czekamy….może się coś zmieni, narzucamy sobie więcej zadań, żeby o tym nie myśleć…pomyślę potem ….znacie to ? Wiemy, że trzeba iść do banku wyjaśnić sprawy nieopłaconego kredytu…jeszcze nie dziś…jutro, dziś jakaś nerwowa jestem.  Masz możliwość awansu, tylko wystarczy ukończyć jakiś jeden kurs, szkolenie, ale może następnym razem, teraz nie jest najlepszy moment bo mąż ma dużo nadgodzin a syn teraz tyle ważnych rozgrywek meczowych, może w przyszłym roku. Odkładasz, odkładasz…. aż wiesz co? Zapominasz i nie robisz nic. A powiem Ci nowinę… czas nie czeka , czas leci dalej.

Żyjemy tu i teraz, w pięknych czasach, które dają nam kobietom wiele możliwości. Mamy prawo wyboru w wielu dziedzinach i z radością patrzę jak kobiety się rozwijają i mówią, że są szczęśliwe. Powiedziała mi kiedyś jedna z koleżanek, że jak mówi o swoim szczęściu ludzie często patrzą się na nią jak na szaloną jakąś. To takie dziwne przecież, że ktoś się szczerze cieszy ze swojego życia. A ona ma w sobie tyle radości bo osiąga swoje cele, krok po kroku. Wyznaczyła je sobie i podąża ścieżką która do tego celu prowadzi, nie zajmując się pierdołami. Wiem, że to brzmi jakby było proste i powiem Wam , że w sumie tak  jest, bo to tylko kwestia wyboru. Wczoraj mówi do mnie klientka „ jak ja pani zazdroszczę tej pracy, całe życie marzyłam żeby pracować w kwiaciarni a jestem salową”. A co stoi na przeszkodzie?? – pytam. Stwierdziła, że jest za stara a mniej więcej w moim wieku była, że już za późno, że ona pracuje i na pewno nie będzie miała czasu a tyle przecież jest kursów, szkół florystycznych dla dorosłych zarówno dziennych jak i zaocznych. Dałam jej namiary, zachęciłam jak tylko mogłam bo jak nie teraz to kiedy. Pełna optymizmu obiecała, że się zapisze. Mamy takie możliwości jakie sobie wyznaczymy, jesteśmy w stanie uczyć się w każdym wieku, zorganizować sobie tak grafik, żeby pogodzić pracę, naukę i przyjemności. Na prawdę wszystko jest możliwe. I ciągle nowe i nowe możliwości, plany, cele przed nami.

68646056_659062644504247_6306021518295957504_n

To organizacja swojego  czasu jest kluczem. Możecie sobie poprzeglądać różne blogi dotyczące organizacji czasu, jest tego w Internecie zatrzęsienie. Jedna zasada łączy je wszystkie. Zaczynać od spraw najistotniejszych dla nas samych, dla naszego rozwoju, dla naszego spokoju czy przyszłości. Często robimy na odwrót, zajmujemy się tym co najmniej istotne a ta jedna jedyna najważniejsza sprawa odkładana jest na potem. Czytając wiele publikacji na temat organizacji czasu wiem, że ta zasada jest podstawą, sama ją stosuję dlatego wiem, że działa, takie czary mary. Jeśli masz coś do zrobienia to zrób to, nie marudź , nie narzekaj, nie czekaj, po prostu zrób. Jeśli chcesz zmienić pracę poszukaj innej, przekwalifikuj się , zdobądź nowe umiejętności, przygotuj się do tego i zrób to. Jeśli musisz iść do banku, zabierz wszystkie dokumenty, idź, porozmawiaj, tam też siedzi człowiek, który jest po to aby Ci pomóc rozwiązać problem. Jeśli do awansu potrzebne jest Ci szkolenie, zrób wszystko aby je ukończyć, po prostu zrób to. W domowych pracach też są przecież takie ciężkie tematy jak umycie okna np. dla mnie koszmar, ale skoro mam świadomość , że jest to dla mnie najtrudniejsza sprawa zaczynam od rana by się z tym uporać i cieszyć dalszą częścią dnia.  Bo tak naprawdę kiedy mówimy, że coś chcemy zrobić ale tego nie robimy to na litość Boską po prostu nam się nie chce. A my szukamy wymówek. Oczywiście, jak to zwykle bywa z tym naszym rozwojem osobistym, jest trudno i ciężko, każdemu , mnie także. Ale trzeba próbować kobiety, trzeba brać przykład z tych osób które osiągają sukcesy i realizują cele. One nie czekają, biorą byka za rogi i walczą o swoje. Zanim zaczęłam prowadzić tego bloga zastanawiałam się dwadzieścia tysięcy razy, jak zacząć, kiedy zacząć, od czego w ogóle, aż kiedyś pytanie zadała mi moja koleżanka Magda (i tak się domyśli że to o niej ☺) – I kiedy zaczniesz? Za cztery lata? – Czując lekką ironię w jej głosie pomyślałam sobie, że rzeczywiście, myślę o tym, zabieram się, ba nawet już komuś o tym powiedziałam, ale tak naprawdę nic nie robię … i zaraz jak pomyślałam tak wrzuciłam swój pierwszy wpis. Dość z tymi wymówkami, dość z czekaniem. Jeśli dzisiaj nie ruszysz tyłka to nigdy tego nie zrobisz. 

 Ten najważniejszy cel, najważniejszy problem czy sprawa powinny być na pierwszym miejscu na liście spraw do wykonania danego dnia. Jeśli robisz sobie taką  listę codziennie czy raz w tygodniu na samej górze musi się znaleźć sprawa najważniejsza. I od niej zaczynaj dzień, tak robią ludzie sukcesu. A tego życzę sobie i Wam. ☺ Daj spokój z tym brodzikiem, umyj włosy ☺

„ Nigdy nie znajdzie się dość czasu, aby zrobić wszystko, co jest do zrobienia.”

(Brian Tracy)

4 komentarze

  • Mirka

    Zarządzanie sobą w czasie jest trudne. mam taki sposób: staram się wypisywać na kartce rzeczy ważne i pilne. Zawsze coś jednak „urodzi się ” coś po drodze. Pracując jako doradca finansowy właściwie jestem w pracy cały czas. nawet jak wyjdę ze spotkania, myślę co jeszcze mogłam lepiej zrobić. Podobnie jest z przygotowaniem się do spotkania. Lubię ten moment kiedy już po pierwszej rozmowie z klientem wracam do biura i opracowuje plan finansowy. Zatracam się wówczas bardzo często i czas płynie. . . .

    • Monika

      Mirko, to świetny pomysł z tym wypisywaniem. Też go stosuję i staram wykonać. Oczywiście tak jak piszesz jest wiele dróg na które zbaczam i niektore z zadań schodzą na dalszy plan. Ale nie poddaję się. Kolejnego dnia przepisuję te zadania, których nie udało mi się zrealizować. Uważam, że zawsze lepsze jest próbowanie niż nie robienie nic. Trzymam kciuki za realizację Twoich zadań😃

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *