Posty

LETNIE SMUTECZKI

Od kilku dni za plecami słyszę ze stron różnych „o matko bosko idzie jesień!!!” . Wstaję rano i patrzę za okno a tam mgła unosząca się nad łąką i powiem Wam, że chyba rzeczywiście idzie. Chociaż ja osobiście jesień uwielbiam to nigdy nie jest mile widzianym gościem, ponieważ zawsze przychodzi za szybko. Zamknęłyście już pewnie odrobinę lata w słoikach w postaci truskawek i wiśni, u mnie właśnie pakuje się w słoiczki hit końcówki lata, czyli ukochane moje leczo i jego zapach unoszący się po domu mówi mi „weź się kobieto na jesień przygotuj”. Ciekawa jestem jak u Was wyglądają przygotowania do jesieni. Z mojego domu rodzinnego z czasów dzieciństwa  pamiętam wypełnioną po brzegi wekami piwnicę, stos drewna i węgla na opał, uszczelnione okna i owinięte drzewka w ogrodzie. Dziś, tak jak wiele z Was, staram się zapełnić półki i zamrażarkę zapasami, chociaż nieco inaczej to wygląda niż wtedy. Wiem z opowieści moich koleżanek o selekcji szafy z ubraniami, zakupie nowych „pełnych” butów, ogarnięciu ogrodu, zasuszaniu ziół, drobnych remontach czy przygotowaniu soku z czarnego bzu na odporność. Każda z nas przygotowuje się na jesień na swój sposób. Głównie chodzi o to, abyśmy miały wiele rzeczy pod ręką w razie dramatycznej aury na zewnątrz, żeby łatwiej nam się w naszym domku funkcjonowało no i żeby zapach lata jak najdłużej w nim pozostał. 

Słoik lecza

Oprócz jedzonka staramy się zachować letni klimat w domu wrzucając muszelki do szklanej misy na komodzie, oprawiamy w ramki zdjęcia z plaży i dbamy o świeże kwiaty w wazonie…. do tego akurat namawiam Was  przez rok cały ☺. Jednym słowem większość z nas nie chce tak szybko tego lata wypuścić z rąk. Pozostaje jeszcze jedna kwestia, żeby nie dopadły nas letnie smuteczki, a mianowicie zachowanie równowagi w naszym rozwoju do którego na łamach tego bloga zawsze Was namawiam. Wracamy z urlopów, kompletujemy dzieciom przybory szkolne, często zapominając o sobie….. nie czasem, ale często właśnie. Proponuję, jak zwykle ,zaplanować tę końcówkę lata w ten sposób , aby uwzględnić  również nasze potrzeby . Zapisanie w kalendarzu wszystkich ważnych wydarzeń lokalnych, szkoleń, warsztatów, wyjazdów służbowych będzie swego rodzaju wyznacznikiem czasu „od do”. Póki umysł światły i jeszcze letniawo świeży ☺. 

Nasz kalendarz służyć powinien zarówno nam jak i naszej rodzinie, żeby każdy mógł swoje prywatne sprawy czy spotkania rodzinne zaplanować tak, aby nikomu nie wchodzić w drogę.  Warto przed nastaniem jesieni jeszcze spotkać się z koleżanką, warto pojechać choćby nad rzekę, warto zrobić sobie listę książek, które zawsze chciałyśmy przeczytać, ale nigdy nie było na to czasu.  Zaplanujmy sobie tę jesień latem. Póki jeszcze ciepło usiądźmy na tarasie czy w parku na ławce i pomyślmy o sobie, o tym co chciałybyśmy zrealizować w najbliższym czasie. Może chciałabyś zapisać się na kurs języka angielskiego, czemu nie teraz? To jest dobry moment aby to zaplanować i zacząć działać. Może chcesz zmienić coś w swoim życiu, ale sama nie wiesz co. Zapisz się na webinar, obejrzyj jakiś live rozwojowy, rozplanuj sobie nadchodzące miesiące pod tym względem i trzymaj się tego, uwierz mi, rozwijając siebie samą skorzysta na tym całe Twoje otoczenie.  Energia, którą teraz posiadasz powinna zostać wykorzystana do Twoich celów. Dobrze wiesz, że jesienne szarugi potrafią zniechęcić do wszystkiego. Doskonale to rozumiem bo też tak mam. Przychodzi plucha i szaruga i po prostu leń mnie dopada, głowa nie pracuje a jest jedynie organem odtwórczym . Znacznie trudniej wtedy o nowe pomysły i projekty. Jeśli teraz je masz, zapisz czym prędzej, nawet gdy ich realizacja nastąpi dopiero w październiku. Leżąc na gorącym piasku w głowie snułaś jakieś plany i marzenia. Może teraz ich nie spełnisz, ale jeśli o nich zapomnisz to już w ogóle rozmyją się w realiach.

kubek na książkach

Kiedy kończy się lato odnosisz pewnie  wrażenie, że tak szybko minęło, że jeszcze tyle spraw miałaś załatwić, tyle miejsc odwiedzić, tyle lodów zjeść, a tu klops, wrzesień za pasem. Ale tego nie przeskoczymy, jest to jedna z tych spraw na które nie mamy wpływu, więc nie ma się co skupiać na mijającym czasie, tylko spożytkować  zmagazynowaną w nas energię i siłę. Zastanów się w jakim miejscu swojego życia teraz się znalazłaś? Jakie są Twoje cele? Czy w ogóle jakieś masz? Czy jest coś co chciałabyś zmienić? Czy wszystkie sfery Twojego życia Cię zadawalają ? Czy masz jakieś pomysły aby jeszcze bardziej udoskonalić  Twoje sprawy zawodowe, prywatne, relacje z partnerem czy przyjaciółmi? Myślę, że warto odpowiedzieć sobie teraz na te pytania i wykonać jakiekolwiek, nawet najmniejsze działania w kierunku ich zmiany. Moja znajoma, która jest prezesem naprawdę dobrze prosperującej firmy powiedziała mi kiedyś, że nigdy nie będzie na tyle doskonała, żeby się nie doskonalić. Jej główną zmorą są  jednak zanikające kontakty z przyjaciółmi, pod natłokiem pracy i wiecznie brakującego czasu zapomina o tych relacjach. Za każdym razem kiedy zadawała sobie takie pytania ten właśnie problem okazywał się największym. Planowała wtedy spotkania, wykonywała telefony albo po prostu wysyłała smsa do koleżanki „ hej co tam?? Może się spotkamy?”. Kiedy kolejny i kolejny raz docierało do niej, że sytuacja się powtarza postępowała w dokładnie taki sam sposób. Nawet kiedy zanikały te relacje  to próbowała je pobudzić i odnowić. Może nie był to doskonały sposób ale jakiś był. Proste , prawda? 

muszelki na ręce

na również stosuje metodę o której już wcześniej pisałam, czyli notowania wszystkiego co nam do głowy przychodzi, planowania w kalendarzu i odhaczania wykonanych zadań. Może Tobie też to ułatwi życie. Zapisz sobie …teraz … jakie są Twoje cele??? Co chcesz zmienić?? Co musisz zrobić  w pierwszej kolejności aby to zmienić???? Teraz!! Nie czekaj na potem. Utarło się przekonanie, że planujemy i stawiamy sobie jakieś cele na początku każdego roku. A ja Ci dziś powiem, że początek tego roku był cholernie dawno a początek kolejnego dopiero za kilka miesięcy. I przypuszczam, że zapomniałaś już dawno co to za cele były. Więc ..(chyba nie zaczyna się zdania od więc, ale co tam) jak już podreperujesz domowe usterki, jak zrobisz powidła śliwkowe i jak wyniesiesz na strych walizki…zajmij się sobą i swoimi celami. To Ty dla siebie jesteś najważniejsza ☺ Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *