Czytasz w myślach??
Spotkałam się z taką absurdalną sytuacją, kiedy ktoś próbował odczytywać moje myśli i sam sobie udzielał odpowiedzi. Chore co? Nawet nie wiecie jak często się wszyscy z tym spotykamy. Wyczytałam kiedyś, że można to określić mianem „nakręcania sobie filmów” na dany temat. Nie odezwiesz się do kogoś bo ona na pewno powie to czy to, nie napiszesz do niej bo ona odpisze tak czy tak, nie zapytasz bo skłamie. Nakręcamy sobie filmy na temat tego jak się zachowa druga osoba, co powie, że odmówi, że nie będzie chciała rozmawiać. Jejuśku ile tego!! Można zwariować.
Oczywiście, skoro komunikacja jest trudną sztuką nie ogarniemy jej od razu i w całości, ale jak zwykle zawsze namawiam do spróbowania, do zrobienia pierwszego kroku. Do przetestowania samej siebie. Jeśli chcesz coś przekazać, to zrób to. Jeśli chcesz coś powiedzieć, powiedz. Jeśli Twoim zdaniem miałoby to skrzywdzić druga osobę, popracuj nad językiem komunikacji, ułóż sobie w słowa to co chcesz powiedzieć. Nie wydaje mi się, że masz aż takie zdolności czytania w myślach innych ludzi, nie oczekuj zatem od nich czegoś, czego sama nie umiesz. Tak wiele związków rozpada się lub tkwi w jakiejś matni ze względu na czekanie, aż „on się domyśli”, no kurcze, nie domyśli. Nawet jeśli czasem, to na pewno nie zawsze.