Posty

Skup się Kobieto!!!

Znacie jakieś nowe słowa, które co i rusz zalewają wasz słownik? Nie było ich a są. Czy ktoś kiedyś słyszał o „czelendżu” albo „fitbeku”. A dziś, nie ma dnia, żebym nie odpaliła internetu i nie usłyszała tych magicznych pojęć. Cóż. Był czas na naukę informatyki, nadszedł czas na naukę tych „korpo słówek”. Jako miłośniczka słowotwórstwa, a jestem w tym całkiem dobra, staram się opanowywać po kolei wszystkie te pojęcia, żeby móc zrozumieć co człowiek ma na myśli. A człowiek duży zasób słów posiada, całe szczęście.  Skupię się dzisiaj na dwóch tylko, choć będzie to trudne, ponieważ również w moim słowniku rozgościło się ich kilka. Skupię się, czyli SFOKUSUJĘ . Ach co za piękne słowo. Samo skupianie brzmi niejako skromnie, rzekłabym. Sfokusować się na czymś…o to już brzmi dostojnie. Mogłaś się np. sfokusować na swoim ukochanym, kiedy jak szalona zakochałaś się przed laty. Świata Bożego poza nim nie widziałaś i wszystko kręciło się wokół tego uczucia. Pamiętasz, prawda? J Albo sfokusowałaś się na swoim nowo narodzonym dziecku, który zamienił waszą sielankę w istny Armagedon pieluchowy. Wszystko kręciło się wokół tego małego człowieczka. Są wśród Was pewnie takie kobiety, które sfokusowane na swojej pracy zdobywają szczyty i awansują z roku na rok. Skupiają się bowiem na swoim celu , który obrały na początku drogi zawodowej. Bo na tym właśnie owo fokusowanie polega. Na skupianiu się na konkretnej osobie, działaniu, zadaniu czy celu.

101577973_2906753466027864_359276221923590144_n

 I wiecie co? Zazwyczaj dzięki takiemu właśnie sfokusowaniu osiągasz sukces. Wszystkie myśli, czyny, no wszystko dosłownie, skoncentrowane jest na danej dziedzinie. Jeśli jesteś matką, żoną i to jest cały Twój świat, jeśli koncentrujesz się na tym, aby dobrze te rolę wypełniać, jeśli kochasz to, co robisz, to nie ma zmiłuj, na pewno odnosisz sukces jako żona, partnerka i matka. Dlaczego? Bo jesteś sfokusowana na to.  Dokładnie takie samo podejście warto zastosować podejmując wyzwania, które są naszą kulą u nogi. Pisałam już kiedyś o „lwie”, czy „żabie”, która dławi nas cholernie stawiając opór każdego dnia, odkładana na dzień kolejny, kolejnego też dławi. Takiego lwa poskromić najlepiej właśnie dzięki zmianie nastawienia. Pewnie złapiecie się za głowę jak powiem, że można to pokochać, tak samo jak te dzieci, męża i dom. Tak, tak. Pokochać problem. Jeśli dręczy Cię kredyt w banku, ciche dni czy lata ciche w rodzinie, długi, spłaty komornicze…pokochaj je. Potraktuj tak samo jak ten cel, który już kochasz . Sfokusuj się na niego.

101799986_609916542954961_5276881074239045632_n

Przełóż wszelkie starania, myśli, działania, właśnie na ten diabelny problem, który jest kulą u nogi.  Zacznij od jednego. Bo przecież możesz mieć kilka. Zazwyczaj tak się właśnie dzieje, że tak samo, jak załatwiać potrafimy kilka spraw naraz to i naraz kilka problemów spaść nam może na głowę. Ale zacznij naprawiać jeden. Odłóż na bok MULTITASKING, czyli wielozadaniowość. To kolejne trudne słowo, którego wiele mistrzyń w tej dziedzinie nawet nie słyszało. Chcemy wszystko załatwić za jednym zamachem. Problemy, które nagromadziłyśmy przez lata, chcemy w jednej chwili naprawić. No się nie da. O tyle, o ile nie sprawia nam większego problemu ogarnianie zwykłych, codziennych zajęć jednocześnie, o tyle łatanie dziur w życiu jest o wiele trudniejsze. I należy się do tego przygotować. To jest oczywiście tylko moja propozycja, taka prywatna. Ja, tak załatwiam te „lwy” i „żaby”. Ty możesz mieć swoje rozwiązanie. Choć widzę jak bardzo sprawdza się system ustalania swoich priorytetów nawet w dziedzinie rozwiązywania problemów. Co zadziwiające ten termin pojawił się dość dawno bo w XV wieku i wszędzie widnieje w liczbie pojedynczej. Dlaczego? Bo priorytet był jeden. I moim zdaniem tak powinno zostać. Niestety pęd XX wieku narzucił takie tempo, że z jednego priorytetu urodziło się wiele innych. Tymczasem zdefiniowanie priorytetu w każdej sferze, życiowej, zawodowej, rodzinnej, ale i tej problemowej tak bardzo nam ułatwia krok po kroku zdobywanie szczytu.  Zamiast zabierać się za kilka spraw jednocześnie i robić je byle jak, po łepkach, warto sfokusowac się na jednym. Zamiast szpanować multitaskingiem warto  załatwić sprawę priorytetową, tak czynią kobiety warte milion, bo bylejakość  to nie jest nasza cecha, czego dzisiaj Wam serdecznie życzę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *